Artykuł sponsorowany
Dlaczego długość przejazdów i rytm zmian zmieniają wybór baterii w magazynie wielozmianowym

W magazynie wielozmianowym nawet najlepiej dopasowany sprzęt traci swoją użyteczność, gdy źródło zasilania nie nadąża za narzuconym tempem pracy. Intensywna eksploatacja błyskawicznie obnaża słabe punkty infrastruktury, a długie dystanse codziennych przejazdów oraz specyfika wykonywanych manewrów decydują o realnym zużyciu prądu znacznie bardziej niż sama masa przewożonego towaru. Kiedy wózki paletowe elektryczne obsługują po dwie lub trzy zmiany z rzędu w centrach dystrybucyjnych, kluczowe staje się właściwe zgranie pojemności ogniw z harmonogramem obiektu. Niewłaściwy dobór zasilania prowadzi do nagłych przestojów maszyn, które dezorganizują procesy wysyłkowe i generują niepotrzebne koszty.
Jak długość tras i ciągłe manewry wpływają na drenaż ogniw?
Codzienne przejazdy obciążają zasilanie w sposób, który często zaskakuje operatorów przyzwyczajonych do kalkulowania wyłącznie maksymalnego udźwigu maszyny. Energia akumulatora zużywa się przede wszystkim na pokonywanie oporów toczenia oraz cykliczne przyspieszanie na długich dystansach transportowych. Skrajnie ciężki ładunek oczywiście zwiększa zapotrzebowanie na prąd podczas samego momentu ruszania z miejsca czy unoszenia wideł z poziomu posadzki. Jednak to właśnie powtarzające się kursy na rozległych halach produkcyjnych i magazynowych powodują najszybszą kumulację zużycia energii w ciągu pojedynczej zmiany.
Częste zatrzymywanie się przed regałami, korygowanie toru jazdy i poruszanie się po pochyłych rampach drastycznie zmieniają bilans energetyczny sprzętu. Każde ponowne wprawienie ważącej setki kilogramów maszyny w ruch generuje wysokie szczyty prądowe, które drenują ogniwa o wiele szybciej niż płynna jazda ze stałą prędkością. Pokonywanie wzniesień dokłada do równania składową grawitacyjną, wymagającą od silnika trakcyjnego znacznie większej mocy znamionowej. Urządzenia pracujące w strefach kompletacji zamówień, gdzie operator co kilkanaście sekund staje po nową paletę, wyczerpują zapas prądu w szybkim tempie. Zrozumienie tego mechanizmu ułatwia prawidłowe szacowanie potrzeb operacyjnych przed zakupem wyposażenia.
Technologie zasilania a organizacja przerw w pracy
Tradycyjne akumulatory kwasowo-ołowiowe i nowoczesne pakiety litowo-jonowe wykazują skrajnie odmienną tolerancję na specyfikę pracy w systemie ciągłym. Ogniwa kwasowo-ołowiowe wymagają jednorazowego, pełnego cyklu ładowania trwającego od 6 do nawet 10 godzin, po którym następuje konieczny czas studzenia i wentylowania. W systemie trzyzmianowym wymusza to wygospodarowanie dużej przestrzeni na specjalną akumulatorownię oraz fizyczną wymianę ciężkich skrzyń bateryjnych między zmianami za pomocą odpowiednich wyciągarek. Żywotność starszej technologii szacuje się zazwyczaj na około 1000 do 1500 pełnych cykli.
Zupełnie inaczej reaguje na przerywany cykl użytkowania technologia litowo-jonowa, osiągająca żywotność rzędu 3000 do 5000 cykli. Krótkie przerwy śniadaniowe operatorów lub okienka między rozładunkami towaru pozwalają na tak zwane opportunity charging, czyli doładowywanie urządzenia bez ryzyka uszkodzenia struktury chemicznej. Uzupełnienie energii od zera do pełna zajmuje tu zaledwie od jednej do trzech godzin. W praktyce oznacza to, że pracownicy mogą podłączyć maszynę do szybkiej ładowarki na 30 minut. Taki zastrzyk energii wystarcza na dokończenie intensywnej zmiany bez odczuwalnego spadku wydajności silnika i bez powiększania rezerwowej floty akumulatorów.
Synchronizacja sprzętu z profilem magazynu
Nazwa technologii ukrytej pod obudową ma mniejsze znaczenie niż chłodna kalkulacja pokonywanych dystansów, liczby obsługiwanych zmian i dostępu do infrastruktury ładującej. Decyzja o wyborze zasilania opiera się na dopasowaniu możliwości sprzętu do logistycznych wąskich gardeł konkretnego magazynu. Brak wolnego miejsca na wyznaczoną akumulatorownię, krótkie przerwy i konieczność ciągłego ruchu towarów kierują uwagę menedżerów w stronę szybkiego uzupełniania energii. Taka strategia skutecznie redukuje inwestycje w zbędny park maszynowy.
Spółka INDUAL, działająca pod marką HC Lift, od 2004 roku zaopatruje sektor logistyczny i produkcyjny w sprzęt do transportu wewn ętrznego. Firma z siedzibą w świętokrzyskiej Kornicy specjalizuje się w dystrybucji, wynajmie oraz serwisie podnośników magazynowych. Dobór odpowiednich urządzeń oraz wariantów zasilania bezpośrednio do specyfiki pracy zakładów przemysłowych stanowi stały element obsługi przedsiębiorstw na terenie całego kraju.



